Najpierw stawiam Twoją stronę. Potem rozmawiamy o fakturze.

Strona firmowa do pięciu sekcji, z tekstami i wersją na telefon. Oglądasz ją gotową, pod linkiem, na własnej firmie. Dopiero potem decydujesz, czy za nią płacisz. Od 3 890 zł. Bez zaliczki.

Jeśli po poprawkach strona nie jest tym, czego chciałeś — kończymy i nie płacisz nic.

Nie przegrałeś. Nie było Cię na liście.

Ktoś wpisuje w Google „elektryk [miasto]" o 21:40. Dostaje trzy firmy ze stroną, numerem i mapą dojazdu. Dzwoni do jednej z nich.

Twój profil na Facebooku nigdy nie wszedł do tego porównania. Nie porównano Cię i odrzucono — nie było Cię w zestawieniu.

Zlecenie wziął ktoś, kto robi to gorzej od Ciebie.

Dlaczego pokazuję stronę, zanim wystawię fakturę.

Zaliczkę bierze się po to, żeby mieć pieniądze, zanim wiadomo, czy się dowiezie.

Ja wolę odwrotnie. Najpierw budujesz sobie wyobrażenie na gotowej stronie pod linkiem, nie na moich obietnicach. Potem rozmawiamy o fakturze.

Ryzykuję swój tydzień, żebyś Ty nie ryzykował swoich pieniędzy.

Co dokładnie dostajesz pod tym linkiem

  1. 5 sekcji — start, oferta, o firmie, opinie, kontakt. Nie szablon z podmienionym logo.
  2. Teksty pod Twoją robotę — z jednej rozmowy. Nic nie piszesz sam.
  3. Wersja na telefon — projektowana od najmniejszego ekranu, bo stamtąd dzwonią.
  4. Działający formularz — zgłoszenia wpadają na Twoją skrzynkę, nie do panelu, do którego nie masz hasła.
  5. Powiązanie z wizytówką Google — mapa dojazdu, godziny, dane firmy w kodzie strony.
  6. Domena, hosting i adres e-mail w domenie firmy — na Twoje dane, bez abonamentu u mnie.

Cztery kroki. Ryzyko po mojej stronie.

O pieniądzach rozmawiamy dopiero w kroku czwartym.

  1. 01

    Krótka rozmowa

    Kwadrans przez telefon. Czym się zajmujesz i czego szukają ludzie, którzy dzwonią.

  2. 02

    Podgląd strony

    Buduję stronę i wystawiam pod tymczasowym adresem. Otwierasz link i oglądasz.

  3. 03

    Uwagi i poprawki

    Przechodzimy przez Twoje uwagi. Poprawiam, aż się zgadza.

  4. 04

    Wdrożenie

    Rejestruję domenę, publikuję stronę i oddaję Ci dostępy. Wtedy wystawiam fakturę.

Nie mam portfolio na dwieście wdrożeń.

Mam jedną stronę, którą możesz ocenić od razu: tę, którą właśnie czytasz. Doszedłeś aż tutaj, więc wiesz już, jak piszę i jak układam treść. Twoją robię tak samo: pod Twoją robotę, nie pod moje portfolio.

I mam model, w którym nie musisz mi wierzyć na słowo. Swoją stronę oglądasz gotową, na własnej firmie, zanim wyjmiesz portfel. To jedyny dowód, który cokolwiek znaczy. Reszta to cudze zrzuty ekranu.

Pracuję sam. Rozmowa, projekt, teksty, kod, wdrożenie: wszystko robi jedna osoba. Nie ma działu handlowego, nie ma podwykonawcy w innej strefie czasowej, nie ma trzech numerów do trzech osób. Piszesz — odpisuję ja.

Zanim zobaczysz cenę.

Znajomy, „który się na tym zna", zrobi to za 500 zł i skończy w trzecim miesiącu. Albo nie skończy.

Druga droga jest taka: ile jest warte dla Ciebie jedno zlecenie? Podziel przez to cenę poniżej. Ta liczba — nie cena — jest tym, o czym tak naprawdę decydujesz.

Trzy pakiety. Wybierasz, ile masz mnie po uruchomieniu.

Wsparcie

4 490 zł jednorazowo

Miesiąc na wyłapanie usterek technicznych po uruchomieniu.

  • Strona do 5 sekcji, teksty, wersja na telefon
  • Domena, hosting i SSL na pierwszy rok
  • 30 dni wsparcia technicznego
  • Naprawa błędów po mojej stronie
  • Bez zmian w treści i zdjęciach

Podstawowa

3 890 zł jednorazowo

Strona postawiona i przekazana. Po wdrożeniu prowadzisz ją sam.

  • Strona do 5 sekcji, teksty, wersja na telefon
  • Domena, hosting i SSL na pierwszy rok
  • Wdrożenie i przekazanie dostępów
  • Bez wsparcia po uruchomieniu

Żadnej z tych kwot nie płacisz z góry. Najpierw stoi gotowa strona pod linkiem, oglądasz ją i mówisz, co poprawić. Faktura jest dopiero wtedy, gdy powiesz, że się zgadza. Jeśli nie powiesz — nie płacisz nic.

Każdy miesiąc bez strony to miesiąc, w którym ktoś Cię szukał i znalazł kogoś innego. Tego się nie odrabia wstecz.

Pytania, które padają najczęściej.

Nie masz jak tego wiedzieć z góry i nie będę Cię przekonywał słowami. Dlatego kolejność jest taka, a nie inna: najpierw gotowa strona pod linkiem, potem faktura. Jeśli zniknę przed wdrożeniem, tracisz zero złotych i zero godzin.

Domenę i hosting opłacasz bezpośrednio u dostawcy, ze swojego konta i na swoje dane. U mnie nie ma abonamentu i nie ma pozycji „utrzymanie strony" na żadnej fakturze. Konkretne stawki pokazuję na pierwszej rozmowie razem z linkiem do cennika dostawcy, żebyś nie musiał wierzyć mi na słowo.

Prawdopodobnie tak. Pytanie brzmi, kiedy skończy i kto to poprawi za pół roku. Jeśli masz kogoś, kto zrobi to dobrze i szybko — zrób z nim, serio. Ja jestem dla tych, którzy tę drogę już próbowali i strona stoi niedokończona od roku.

Polecenie też kończy się w Google. Ktoś usłyszy Twoje nazwisko, wpisze je w telefon i sprawdzi, czy istniejesz. Strona nie zastępuje polecenia — decyduje o tym, czy polecenie przetrwa to sprawdzenie.

Sklepów internetowych, systemów rezerwacji, aplikacji i pozycjonowania rozpisanego na miesiące. Robię jedną rzecz: stronę firmową do pięciu sekcji, po której ktoś dzwoni. Jeśli potrzebujesz sklepu, powiem Ci to na pierwszej rozmowie, zamiast marnować nam obu tydzień.

Zgłaszasz uwagi i poprawiam. Jeśli po poprawkach nadal to nie jest to, czego chciałeś — kończymy i nie wystawiam faktury. Nie ponosisz żadnego kosztu.

Zależy głównie od tego, jak szybko dostanę zdjęcia i dane firmy. Datę podglądu ustalamy na pierwszej rozmowie i tej daty się trzymam.

Nie. Domena, hosting i SSL na pierwszy rok są w cenie każdego pakietu. Rejestruję je na dane Twojej firmy i oddaję Ci dostępy, z panelem domeny włącznie. Masz własną domenę — podepnę stronę pod nią.

W pakiecie Opieka przez trzy miesiące zgłaszasz zmiany, a ja je wprowadzam. Poza tym wyceniam je pojedynczo. Dostępy masz u siebie, więc możesz zlecić to komuś innemu.

Zamów darmowy podgląd.

Robię trzy podglądy naraz. Nie dlatego, że tak brzmi lepiej — dlatego, że jestem jedną osobą i czwarty byłby gorszy. Kiedy trzy są zajęte, następny wchodzi w kolejkę.

Twoja robota
Skala i termin
Gdzie odesłać podgląd